O mnie

Babcia Stenia

Cóż ja mam powiedzieć o sobie?

Mam 95 lat i postanowienie, że w najgorszej sytuacji dożyję 110 lat.
95 lat już przeżyłam i poszło mi całkiem sprawnie. Wychowałam trójkę dzieci i miałam najlepszego męża – oficera Polskich Linii Oceanicznych, zasłużonego człowieka dla Polski, Sopotu, a przede wszystkim dla swojej rodziny.

172585948640439819

Urodzona w Łodzi, jako najmniejsza, szczebiotka z wielkim potencjałem, który zabrała II Wojna Światowa, zsyłając mnie do pracy przymusowej w Niemczech. Od 1947 roku mieszkam w Sopocie, chociaż z przerwami, bo 3 lata towarzyszyłam, jak to żona i matka, mężowi wraz z dziećmi w Chinach, potem 3 lata starszej córce w Kanadzie, później młodszej w Gorzowie Wielkopolskim, to znowu mężowi w Japonii... Ale to na polskim wybrzeżu, w moim - Sopocie mam dom. Przez 72 lat obserwowałam Monte Casino z okna nad restauracją Złoty Ul, ze stolika na dansingu w Grand Hotelu, z plaży, na której zgubiłam pierścionek otrzymany w dowód miłości, czy z okna mojego mieszkanka, „perełki” w „sopockim dolarowcu”, gdzie każdego dnia dokarmiam swoje skrzydlate towarzyszki.

72 lata wstaję o siódmej rano, bo przecież inaczej się nie wyrobię. Mam swoje obowiązki. Mieszkam sama, muszę pokroić w drobną kosteczkę przynajmniej 20 kromek chleba, dla mojego stadka rozkapryszonych mew. Umyć się, ubrać, pomalować rzęsy – zaczęłam w zeszłym roku – no i potem zjeść śniadanie, zapalić światełko dla tych, których już ze mną nie ma, no i mogę zabrać się do pracy – spruć stary sweterek, chociaż szkoda, ale nikomu się nie przyda, a skarpetki owszem. Mówię, więc: Stenia do roboty!

O piętnastej powstały ściągacze, także czas na obiad, potem wiadomości, znowu biorę druty do ręki.

O dziewiętnastej są już pięty, czas na kolację, wiadomości, trzeba się myć, pościelić łóżko, odebrać telefon od córki z Kanady, od wnuczki z Warszawy i sprawdzić w kalendarzu cóż to mamy za dzień – środa – wczoraj była wnuczka, ta z Gdańska, uśmiechnięta od ucha do ucha, a jutro odwiedzi mnie syn. Syna mam cudownego, dobry z niego chłopak!

O dwudziestej drugiej leżę już w łóżku i rozwiązuję swoje krzyżówki, czas spać – jutro mam dużo roboty, muszę przecież skończyć skarpetki, a zima tuż, tuż.

separator

Gdzie znajdziesz skarpetki?

to top button